Matt Brown wyszedł z UFC 329 pod wrażeniem umiejętności Paddy'ego Pimbletta, który potrafił wykorzystać swój wyjątkowy moment. Pimblett poddał Benoita Saint Denisa w 52 sekundy, tworząc jeden z najbardziej klarownych wyników gali, a powrót Conora McGregora w walce z Maxem Hollowayem zakończył się TKO z powodu kontuzji. Brown uważał Pimbletta za zawodnika, który znalazł się w centrum uwagi wieczoru, doceniając zarówno sam finał, jak i reakcję, jaka po nim nastąpiła. Jednak jego entuzjazm dla występu nie przełożył się na jednoznaczne przewidywania, że zawodnik wagi lekkiej z Liverpoolu zostanie mistrzem.
Dla Browna dyskusja o Pimbletcie składa się z dwóch części. Jedną z nich jest sam występ na UFC 329, który uważa za wielki sukces. Powiedział, że Pimblett skradł show, sprostał oczekiwaniom i wykonał niesamowity poddanie przeciwko Saint Denis. Brown pochwalił również sposób, w jaki Pimblett podszedł do swojej pozycji, mówiąc, że mówił i robił właściwe rzeczy i zasługuje na szanse, które z tego wynikają. Drugą częścią jest to, co ten sukces oznacza w szerszym kontekście wagi lekkiej. Brown przyznaje, że finisz, reakcja fanów i gwiazdorska jakość były autentyczne, ale nie jest jeszcze przekonany do Pimbletta z punktu widzenia umiejętności. Ma nadzieję, że Pimblett zmieni zdanie, ale uważa, że musi pokazać więcej przeciwko uznanym przeciwnikom z czołówki dywizji, zanim oczekiwania na mistrzostwo staną się uzasadnione.

Pimblett stał się historią UFC 329
Szybkość wykończenia Saint Denis sprawiła, że trudno było nie zauważyć wpływu Pimbletta. Potrzebował zaledwie 52 sekund, aby zapewnić sobie poddanie, a Brown powiedział, że wynik należał do niego. To uczucie stało się jeszcze silniejsze, gdy walka McGregor-Holloway zakończyła się przez techniczny nokaut z powodu kontuzji. Zamiast ograniczyć galę jedynie do przerwanej walki wieczoru, gala przyniosła już wyjątkowy moment dzięki zwycięstwu Pimbletta. Brown nie bagatelizował tego, co jest potrzebne, aby dać z siebie wszystko w obliczu takiego zainteresowania. Jego zdaniem Pimblett poradził sobie z tą sytuacją dokładnie tak, jak powinien to robić zawodnik z rosnącym impetem: stawił czoła wyzwaniu i dał publiczności powód do mobilizacji.
Brown wyjaśnił ten efekt obserwacją, którą zaobserwował u Billa Burra na temat komedii. Chodziło o to, że support może zagrać tak dobrze, że główna atrakcja nie jest w stanie odzyskać uwagi publiczności. Brown uważał, że ten opis pasuje do sekwencji na UFC 329. Pimblett już odcisnął swoje piętno, zanim kontuzja w walce wieczoru zmieniła ostateczny nastrój gali, a Brown powiedział, że McGregor zaliczył porażkę, podczas gdy Pimblett skradł show. Opisywał wpływ wieczoru wydarzenia, a nie porównywał ich kariery. Brown wskazał również na fanów śpiewających piosenkę Pimbletta i tańczących, nazywając energię i ekscytację czymś niezwykłym. Opisał to jako błyskawicę w butelce i powiedział, że przypomina to McGregora z jego wcześniejszych dni. Mimo to porównanie Browna zatrzymało się na atmosferze chwili, a nie na projekcji ostatecznych osiągnięć Pimbletta.
Porażka Gaethje kształtuje ostrożność Browna
Niechęć Browna wynika głównie ze styczniowej porażki Pimbletta z Justinem Gaethje. W ocenie Browna, ta walka dała bardziej wymowny obraz poziomu Pimbletta w starciu z ugruntowanym zawodnikiem wagi lekkiej, będącym blisko czołówki dywizji. Przyznał, że może być bardziej pesymistyczny lub niedowierzający niż powinien, i zauważył, że nie wierzył w McGregora również na początku jego kariery. Brown dostrzega jednak istotną różnicę w przypadku Pimbletta: powiedział, że Pimblett został mocno pobity przez Gaethje, co sprawia, że Brown uważa, że obserwatorzy lepiej oceniają jego obecny poziom. Nie przekreśla to jednak zwycięstwa w Saint Denis. Brown nazwał walkę w Saint Denis trudną i powiedział, że sposób poddania był absolutnie imponujący. Jego pytanie brzmi, czy Pimblett jest w stanie połączyć tak elektryzującą grę z większymi zwycięstwami, niezbędnymi do utrzymania oczekiwań na tytuł.
- Co Brown pochwalił: Pimblett pokonał Benoita Saint Denisa w 52 sekundy, sprostał wymaganiom gali UFC 329 i wywołał wyjątkową reakcję tłumu.
- Czego Brown jeszcze potrzebuje: silniejszych dowodów przeciwko czołowym rywalom wagi lekkiej po styczniowej porażce Pimbletta z Justinem Gaethje, zanim zaakceptuje go jako kandydata na mistrza.

| Temat | Pogląd Browna |
|---|---|
| Występ Pimbletta na UFC 329 | Brown powiedział, że Pimblett skradł całe show, spełnił oczekiwania i wykonał niesamowity rzut na Benoit Saint Denisie w 52 sekundy. |
| Długoterminowe perspektywy Pimbletta | Brown docenił siłę gwiazdy i powiedział, że Pimblett może udowodnić mu, że się myli, ale nadal nie jest przekonany co do jego poziomu umiejętności i potencjału mistrzowskiego. |
Brown nie odrzuca zatem Pimbletta, ale podziela jego zdanie na temat tego, co pokazała gala UFC 329. W pełni docenił szybkie poddanie, silną reakcję publiczności i występ, który zdominował galę z udziałem McGregora i Hollowaya. Powiedział również, że Pimblett postąpił właściwie i zasłużył na uznanie. Brown nie wierzy jednak, że sam ten wieczór jest odpowiedzią na trudniejsze pytanie o potencjał mistrzowski. Trudno mu pogodzić się z potencjałem Pimbletta, jaki miał McGregor, w tym z perspektywą zostania podwójnym mistrzem. Brown powiedział, że Pimblett może nadal odnosić sukcesy i udowodnić mu, że się mylił, ale uwaga musi być teraz poparta znaczącymi osiągnięciami. Zdobycie tytułu to minimalny standard, jaki określił Brown, i dodał, że obecnie nie jest to szczególnie dobry wynik dla Pimbletta. Gala UFC 329 pokazała, że Pimblett potrafi stworzyć wielką okazję; Brown chce udowodnić, że te momenty sprawdzą się w walce na najwyższym poziomie dywizji.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.