Rafael dos Anjos przygotowuje się do ponownej walki po rekonwalescencji, która okazała się znacznie dłuższa i bardziej skomplikowana, niż ktokolwiek się spodziewał. Były mistrz wagi lekkiej UFC twierdzi, że kontuzja lewego kolana, której doznał w walce z Geoffem Nealem w październiku 2024 roku, ostatecznie wymagała trzech operacji i w pewnym momencie zastanawiał się, czy jego kariera dobiegła końca. 41-letni dos Anjos jest na tyle zdrowy, że może przyjąć kolejną walkę. Ma się zmierzyć z Alexandrem Hernandezem na gali UFC 332 3 października w Delta Center w Salt Lake City, prawie dwa lata po tym, jak walka z Nealem zakończyła się po zaledwie 90 sekundach.
Długość nieobecności nabiera sensu, gdy poznamy przebieg leczenia. Dos Anjos nie czekał po prostu na zagojenie się jednej operacji. Mówi, że podczas pierwszej operacji w Brazylii próbowano zszyć łąkotkę, ale kolano ponownie odmówiło posłuszeństwa cztery lub pięć miesięcy później. Drugi chirurg w Austin usunął uszkodzoną łąkotkę, jednak pozostawione w stawie szwy wywołały stan zapalny i uniemożliwiły mu pełne wyprostowanie nogi. Ten problem doprowadził do trzeciej operacji na początku 2026 roku. Dla sportowca, którego praca opiera się na równowadze, zmianach poziomu i amortyzacji uderzeń, każde niepowodzenie resetowało zegar.

Jak powrót do zdrowia przerodził się w trzy operacje
Dos Anjos upatruje przyczyn problemu w swoim ostatnim występie, porażce przez nokaut z Nealem w październiku 2024 roku. Jego lewe kolano poddało się na wczesnym etapie, zamieniając walkę UFC, która miała być normalnym pojedynkiem, w 90-sekundowe zakończenie i początek medycznej gehenny. Początkowy plan zakładał zachowanie łąkotki. Kiedy kilka miesięcy później ponownie się zerwała, zrezygnowano z tego podejścia, a tkankę usunięto podczas kolejnej operacji w Teksasie. Druga procedura nie przyniosła rozwiązania, ponieważ szwy podrażniały kolano i ograniczały jego ruchomość. Trzecia operacja na początku tego roku była konieczna, zanim dos Anjos mógł w końcu odbudować formę przed obozem przygotowawczym.
Ta historia wyjaśnia również, dlaczego poważnie rozważał przejście na emeryturę. Dos Anjos ma za sobą trzy porażki z rzędu i spędził już lata na najwyższym poziomie, więc kolejna nieudana rekonwalescencja dałaby mu oczywisty powód do zakończenia kariery. Jego własna interpretacja tej serii porażek jest bardziej wyważona: nie wierzy, że te wyniki oznaczały, że nie jest już w stanie walczyć, a wciąż ma cztery walki w kontrakcie z UFC. Decyzja o powrocie nie oznacza zatem, że niepowodzenia nigdy nie miały miejsca. To decyzja, by przekonać się, co może teraz, gdy kolano w końcu pozwoliło mu wrócić do treningów.
Co czeka dos Anjosa na UFC 332
Powrót nie będzie miał charakteru ceremonialnego. Dos Anjos przystępuje do pojedynku z Hernandezem z bilansem 32-17, próbując przerwać pierwszą w karierze serię trzech porażek. Hernandez ma bilans 18-9 i również przyjedzie po porażce: przegrana z Rafą Garcią przerwała serię czterech zwycięstw. Obaj zawodnicy mają coś konkretnego do wyleczenia, ale dos Anjos ma dodatkowe pytanie, jak jego zrekonstruowane kolano zareaguje na presję na żywo po prawie dwuletniej przerwie. Ta niepewność jest kluczowym sportowym problemem tego kontraktu, a nie nazwisko byłego mistrza czy liczba walk pozostałych w jego kontrakcie.
- Pierwotna kontuzja lewego kolana miała miejsce podczas przegranej 90 sekund z Geoffem Nealem w październiku 2024 roku.
- Pierwsza naprawa łąkotki nie powiodła się po czterech, pięciu miesiącach, co wymusiło drugą operację.
- Stan zapalny i ograniczony zasięg po drugiej operacji skłoniły do przeprowadzenia trzeciej procedury na początku 2026 r.
- Dos Anjos ma się zmierzyć z Alexandrem Hernandezem na gali UFC 332, która odbędzie się 3 października.

| Potwierdzony punkt | Szczegół |
|---|---|
| Zdarzenie zwrotne | UFC 332 w Delta Center w Salt Lake City |
| Przeciwnik | Alexander Hernandez, 18-9 |
| Rekord Dos Anjosa | 32-17 z trzema porażkami z rzędu |
| Status umowy | Pozostały cztery walki UFC |
Nie ma potrzeby przekształcania powrotu w obietnicę, że dos Anjos będzie wyglądał jak mistrz, którym kiedyś był. Szczera historia jest już wystarczająco silna: trzy operacje niemal przekonały go do rezygnacji, trzecia w końcu dała mu sprawne kolano, a on wybrał prawdziwą walkę w UFC, aby sprawdzić wynik. 3 października powinien odpowiedzieć na pytanie, którego rehabilitacja nie jest w stanie udzielić – czy ciało, które przetrwało obóz treningowy, nadal da radę w pełnej walce. Do tego czasu sensownym krokiem jest po prostu to, że emerytura nie jest już jedynym możliwym rozwiązaniem.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.