Denise Gomes odniosła największe zwycięstwo w swojej karierze na UFC w Szanghaju, zatrzymując byłą pretendentkę do tytułu wagi słomkowej Yan Xiaonan łokciem i kolejnymi ciosami w 4:49 pierwszej rundy. Gomes poprosiła o popisowy występ w walce wieczoru i zaliczyła go w starciu z pretendentką numer 4 w rankingu w ojczyźnie Yan.
Wynik ten nie tylko przedłużył serię zwycięstw. Gomes przystąpiła do walki z 14. miejsca w rankingu, mierząc się z zawodniczką z wieloletnim doświadczeniem, plasującą się w czołówce dywizji. Pokonując Yan, zamiast wygrywać z niewielką przewagą, Brazylijka zapewniła wynik, który może zmienić sposób, w jaki postrzegają ją matchmakerzy i pretendenci. Nie ogłoszono jeszcze kolejnej przeciwniczki, ale Gomes wyraźnie przekroczyła już status prospektki.

Gomes przełamał się pod koniec pierwszej rundy
Walka była zacięta aż do samego końca. Gomes zraniła Yan na początku rundy, ale chińska weteranka doszła do siebie i wróciła do wymian. Taka reakcja mogła zachęcić do ostrożniejszego podejścia. Gomes kontynuowała jednak atak, ufając agresji i wyczuciu czasu, które zaprowadziły ją do najważniejszego zadania w jej karierze w UFC.
Decydująca akcja nadeszła w ostatnich sekundach. Gomes trafiła Yan łokciem, który poważnie zranił, a następnie zadała celne ciosy, aż sędzia interweniował na 11 sekund przed końcem. Oficjalny wynik to TKO w 4:49 rundy 1. Nie był to przedwczesny atak po pierwszych oznakach obrażeń; Gomes wybrała odpowiedni moment, zadała kolejne ciosy bezbłędnie i wymusiła przerwanie walki jeszcze przed sygnałem dźwiękowym.
Piąte zwycięstwo z rzędu zmienia jej pozycję
Gomes przybyła do Szanghaju po serii czterech zwycięstw z rzędu, z Eduardą Mourą, Karoliną Kowalkiewicz, Elise Reed i Tecią Pennington. Te zwycięstwa dały jej szansę, ale Yan pokazała się z bardzo dobrej strony. Była pretendentka do tytułu ma na koncie zwycięstwa nad obecną mistrzynią Mackenzie Dern, byłą mistrzynią Jessicą Andrade oraz uznanymi zawodniczkami, takimi jak Claudia Gadelha i Kowalkiewicz.
Samo pokonanie Yan w pierwszej rundzie czyni ten argument jeszcze silniejszym. Gomes ma teraz pięć zwycięstw z rzędu i wynik nad przeciwniczką z czołowej piątki, co powinno zapewnić jej udział w ważniejszych walkach wagi słomkowej. Nadal byłoby przedwczesne wyznaczanie jej eliminatora do tytułu lub twierdzenie, że walka o mistrzostwo jest gwarantowana. Rankingi i terminarz UFC zdecydują o kolejnym kroku.
Występ potwierdził również słowa Gomes sprzed gali. Jest znana z mocnych uderzeń, ale argumentowała, że widzowie widzieli jedynie ułamek jej całej gry. Szanghaj nie wymagał długiego popisu walki w parterze, ale pokazał cierpliwość i zdolność podejmowania decyzji, a także siłę. Zawodniczka radziła sobie z odzyskaną przeciwniczką, utrzymywała presję i rozpoznawała moment, w którym łokieć stworzył okazję do wykończenia.
- Gomes pokonał Yan Xiaonan przez TKO w 4:49 pierwszej rundy.
- Brazylijczyk wygrał już pięć walk z rzędu w UFC.
- Yan zajmowała 4. miejsce w rankingu i wcześniej walczyła o tytuł mistrzyni wagi słomkowej.

| Szczegóły Szanghaju | Wynik |
|---|---|
| Decydujący atak | Pod koniec pierwszej rundy Yan doznał urazu łokciem. |
| Oficjalne zakończenie | TKO łokciem i kolejne ciosy w 4:49. |
| Wpływ dywizji | Gomes odniosła zwycięstwo plasując się w pierwszej piątce i przedłużyła swoją serię do pięciu zwycięstw. |
Z otoczeniem wiązała się dodatkowa presja. Był to pierwszy występ Gomes w UFC poza Brazylią i Stanami Zjednoczonymi, a większość publiczności kibicowała Yan. Potraktowała to otoczenie jako okazję, a nie jako powód do niepewnej walki. Końcowa wymiana ciosów nagrodziła to podejście i zapewniła jej pamiętny finał w walce wieczoru.
Gomes wciąż ma przed sobą ciężką pracę, ale Shanghai wyznaczyła nowy punkt odniesienia dla swojej kariery. Przystąpiła do walki jako zawodniczka z niższej półki, próbując udowodnić, że cztery zwycięstwa przygotowały ją do elitarnej rywalizacji. Wyszła z niej z nokautem nad byłą pretendentką do tytułu i piątym zwycięstwem z rzędu. To nie jest obietnica kolejnego pojedynku UFC; to mocny powód, dla którego czołowe nazwiska dywizji powinny traktować ją poważnie.
Walka i rozmowa
Podziel się swoją opinią na temat tej historii
Rozpocznij rozmowę
Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.