Aktualności

Mike Perry powstrzymuje Nate'a Diaza przed cięciami w Netflix MMA

Mike Perry UFC

Mike Perry nie powitał Nate'a Diaza z powrotem do MMA powolną walką na wyczucie. Zamienił współgłówne wydarzenie gali MVP Netflixa w brutalną, krwawą, dwurundową walkę i wymusił przerwanie, zanim Diaz zdążył stoczyć zaciętą, upartą walkę, jakiej zazwyczaj pragnie.

Perry pokonał Diaza przez TKO po drugiej rundzie, a walkę przerwano z powodu obrażeń twarzy Diaza. Oficjalny wynik podaje zwycięstwo Perry'ego przez przerwanie w drugiej rundzie pod koniec rundy, a wizualizacja mówiła to samo. Diaz wciąż próbował walczyć, wciąż rzucał Perry'emu spojrzenia, wciąż szukał sposobów na utrzymanie się w chaosie, ale rany już zdominowały noc.

To zwycięstwo bardzo w stylu Perry'ego. Nie było czyste w dopracowanym, technicznym sensie. Presja, kontakt, łokcie, kolana, ciosy i tempo sprawiły, że Diaz niemal natychmiast zareagował na ciosy. Perry zbudował swoją tożsamość po UFC wokół przemocy, która wydaje się prosta, ale trudna do zniesienia. W walce z Diazem ta tożsamość powróciła do MMA lepiej, niż niektórzy się spodziewali.

Nate Diaz

Powrót Diaza kończy się przedwcześnie

Diaz przystąpił do walki w atmosferze ogromnego zainteresowania. To była jego pierwsza walka MMA od czasu pokonania Tony'ego Fergusona na UFC 279, a starcie z Perrym emanowało odpowiednią, dziwną energią. Obaj panowie są ulubieńcami kibiców z powodów, które nie mają nic wspólnego z czystymi kartotekami. Walczą chaotycznie, mówią inaczej i przyciągają tłumy, które oczekują chaosu.

  • Mike Perry pokonał Nate'a Diaza przez TKO w drugiej rundzie.
  • Do przerwania rozgrywek doszło z powodu poważnych skaleczeń, których doznał Diaz.
  • Walka była częścią karty MVP MMA, którą można obejrzeć na platformie Netflix.
  • Był to jego pierwszy występ w MMA od zwycięstwa nad Tonym Fergusonem na UFC 279.

Diaz miał swoje momenty. Starał się odpowiadać w wymianach ciosów, szedł naprzód, gdy większość zawodników zaczynała się bronić, a nawet groził podczas szarży. Jednak presja Perry'ego zmuszała go do przyjmowania coraz gorszych pozycji. Pod koniec drugiej rundy walka mniej skupiała się na taktyce, a bardziej na tym, ile obrażeń Diaz może sobie pozwolić.

Wynik meczu Mike Perry kontra Nate Diaz

Walczyć Wynik Kluczowy moment
Mike Perry kontra Nate Diaz Perry wygrał przez TKO po drugiej rundzie Diaz został zatrzymany z powodu poważnych skaleczeń
Ronda Rousey kontra Gina Carano Rousey wygrała przez dźwignię na rękę w pierwszej rundzie Główne wydarzenie zakończyło się po 17 sekundach
Francis Ngannou kontra Philipe Lins Ngannou wygrał przez nokaut w pierwszej rundzie Ngannou powrócił do MMA z szybkim zakończeniem

Mike'a Perry'ego

Perry jest panem chwili

Perry potrzebował takiego zwycięstwa. Stał się jednym z największych nazwisk w walce na gołe pięści, ale MMA to zupełnie inny test. Inne rękawice, inne groźby klinczu, inny rytm, inne sposoby, by wytrzymały weteran, taki jak Diaz, mógł wciągnąć walkę w niewygodne sytuacje. Perry nie pozwolił, by powrót do MMA go zaniepokoił. Walczył tak, jakby chciał udowodnić, że przemoc nadal działa w ramach każdego systemu zasad.

To ma znaczenie, cokolwiek będzie dalej. Perry może wrócić do walk na gołe pięści, ścigać się po kolejny crossover albo spróbować przekuć to zwycięstwo w coś większego. Pokonanie Diaza wciąż coś znaczy, bo Diaz pozostaje jednym z niewielu zawodników, którzy potrafią przegrać i jednocześnie sprawić, że ludzie będą śledzić jego poczynania.

Strona Diaza jest trudniejsza. Nigdy nie będzie łatwo go czysto zatrzymać, a zakończenie pasuje do tego, jak często czuje się w swojej karierze: chciał walczyć dalej, ale kontuzja podjęła za niego decyzję. Później wskazał na złamany palec i mówił o chęci kolejnej szansy. To też brzmi jak Diaz. Rzadko traktuje porażkę jako ostatnie słowo.

Diaz nadal chce więcej

Pytanie brzmi, czy fani muszą to oglądać ponownie. Walka Diaza z Perrym przyniosła krwawe emocje, chaos i starcie w stylu, jakiego oczekiwali ludzie, ale nokaut dał Diazowi wystarczająco dużo miejsca, by powiedzieć, że nie udało mu się dokończyć walki na własnych warunkach. Perry będzie miał inne zdanie. Z jego strony, zadał obrażenia, wymusił nokaut i wygrał walkę dokładnie tam, gdzie się to stało.

Karta Netflixa dała obu mężczyznom ogromną platformę, a Perry wykorzystał ją lepiej. Pokonał nazwisko, które wciąż jest bliskie fanom, zrobił to brutalnie i dał sobie szansę. Diaz odchodzi z kolejnym bolesnym rozdziałem, ale nie takim, który sprawi, że ludzie przestaną o nim mówić. To zawsze było częścią pracy Diaza. Nawet gdy przegrywa, kolejna rozmowa zaczyna się szybko.

Dla Perry'ego to była wielka noc. Dla Diaza krwawy powrót, który zakończył się, zanim zdążył przekuć go w długą walkę. A karta MVP dała publiczności dokładnie taki chaos towarzyszący walce wieczoru, który ożywił cały eksperyment Netflixa.

Czy były dla Ciebie jakieś ciekawe wieści?
Tak
100%
Nie
0%

Wypróbuj nasze gry

Walka pandy

Walczący

Najlepszy boks

Hoops

Walka i rozmowa

Podziel się swoją opinią na temat tej historii

This form is not available here.

Rozpocznij rozmowę

Bądź pierwszy i podziel się swoją opinią. Omów walkę, reakcje i przewidywania z innymi fanami.

Skopiowano link!
PL — Polish